Po ponad godzinie spędzonej w pociągu, powoli zaczynało nam się nudzić.- Nawet telefonów komórkowych nam nie pozwolili zabrać...-Kookie przerwał milczenie nie odrywając wzroku z okna. -Po co ci telefon, skoro masz magię- Alexa odparła z ekscytacjom-No i co? Nawet nie znamy żadnych zaklęć...-Kookie był gotowy na kłótnie z siostrą- Poprawka, Ty nie znasz żadnych zaklęć.- Bobby powiedział to tak, jakby był tego bardzo dumny. Nie często miał okazję aby sie czymś pochwalić.- Czyli jestem jedynym w tym wagonie, który nie jara się tym całym magicznym czymś? Nawet nie wolno nam używać magii poza szkołą.- Alexa nigdy nie rozumiała Kookiego. Jak można nie być dumnym z bycia czarodziejem? Trianna przyglądała sie uważnie tej całej sytuacji- Tak właściwie...To ja tez nie bardzo się jaram tym całym magicznym światem . Gdybym mogłam to bym cofnęła czas i nigdy...-W tym momencie przerwała i popatrzyła sie na nas z przerażeniem. O czym ona mówi? Jak cofnąć czas? Kim ona jest i przed czym ucieka?-Chyba jesteś zmęczona, może lepiej idź spać :) - Alexa zareagowała jakby nic sie nie stało, jakby to co powiedziała Trianna nie było niczym dziwnym.-Może masz racje...Chyba jeszcze długa droga przed nami- Próbowałem przezwać kontakt wzrokowy, ale nie mogłem. Czułem dokładnie to samo co wtedy gdy zobaczyłem ją pierwszy raz. Gdy nagle wszystko zadrżało i zimny podmuch wdarł sie do przedziału.-Oni powrócili...Już jest za późno...-Trinna powiedziała to takim tonem jak by to było najgorsze co może nas spotkać. -Kto powrócił? Na co jest za późno?- Wstałem i zacząłem krzyczeć na nią- To...To...Ty mnie słyszysz?- W tym momencie zorientowałem sie, że Alexa i Bobby jakby zatrzymali sie w czasie.- Trianna, o co chodzi? Czemu oni sie nie ruszają? Trianna słyszysz mnie...? ODPOWIEDZ MI?!?!?- Złapałem ją za ramiona.-Ty jest tym ostatnim..Tym jedynym ocalałym potomkiem...-W tym momencie wszystko ruszyło i wróciło do normy. Bobby i Alexa zachowywali sie jakby nic sie nie stało. Spojrzałem na Trianne, patrzyła na mnie błagalnym wzrokiem. Wiedziałem,że nie chce abym o tym wspominał i tak też zrobiłem. Nie mogłem przestać myśleć o tym co sie stało. Jakim potomkiem? Czemu ja a nie Alexa?
//
-Nareszcie jesteśmy!- Krzyknęła Alexa. Nigdy nie widziałem jej tak szczęśliwej. Kiedy weszliśmy do sali głównej zaparło mi dech w piersiach. To był niesamowity widok. Sufit imitował gwieździste niebo.- Proszę sie ustawić w rzędzie i nie rozchodzić sie po bokach.-Powiedziała to wysoka kobietach o długich, czarnych włosach. Urodą przypominała Trinnę, może to jest jedna z tych dziwnych istot? -To musi być dyrektorka-Wyszeptała Alexa. -Witam Wszystkich pierwszorocznych. Nazywam sie Amanda McDougne i jestem dyrektorką tej szkoły. Za chwilę będziemy wyczytywać wasze nazwiska i przydzielimy was do waszych domów. Proszę podchodzić, zachować spokój i nie rozchodzić sie na boki. Po przydzieleniu proszę udać sie do waszych opiekunów i zając miejsce przy stole- Wszyscy byli bardzo podekscytowani, można było słyszeć nazwy różnych domów..
-Amy Abbi- No i zaczęło sie..-Proszę usiąść-Dyrektorka nałożyła jej na głowę jakąś dziwną czapkę. COOO?!?! CZAPKA MA OCZY?? I GADA??? Czo za dziwny świat....- Hmmm...Odważna dusza, Lojalna...Już wiem, Hufflepuff. I pierwsza osoba została przydzielona do domu. Kilka osób dalej, nadeszła kolej Bobbbiego.-A Ciebie drogi chłopcze przydzielimy do Gryffindoru- Bobby wydawał sie na szczęśliwego. Trianna i Alexa także zostały przydzielone do Griffindoru. No i nadszedł czas na mnie...
//CDN ??
Nothing Left to fear
Wednesday, 19 August 2015
Wednesday, 15 July 2015
The Shadow Pt. 2
Wiedziałem, że coś było nie tak. Nie mogłem przerwać kontaktu wzrokowego, jakby coś trzymało mnie nieruchomo. -A ty co? Dziewczyny nigdy nie widziałeś?- Podniesiony głos mojej siostry wyrwała mnie z tego transu. -yymmm...Ja..yy... Ja tylko...-Było mi strasznie głupio, chciałem zapaść sie pod ziemię, albo uciec i nigdy nie wrócić.-Nic nie szkodzi. To jest chyba normalne, że czuje Kookie czuje sie nieswojo w obecności obcej osoby. W pełni go rozumiem.- Trianna uśmiechała sie, ale w jej głosie mogłem czuć ironie. Zrobiłem sie jeszcze bardziej czerwony. Oparłem głowę o okno i nie bardzo zwracałem uwagę na to o czym rozmawiają dziewczyny. Słyszałem tylko pojedyncze słowa typy: 'szkoła', 'magia'. Nie mogłem przestać myśleć o tym co sie stało. Wiedziałem, że Trianna nie jest normalnym czarodziejem. Było w niej coś co sprawiało, że w jej obecności czułem sie dziwnie, w złym znaczeniu tego słowa. Kiedy byłem już na granicy między snem a rzeczywistością, do naszego przedziału zapukał kolejny gość. Był to chudy chłopak, trochę niższy niż ja. -Hej, nie znam nikogo tutaj a widzę, że macie trochę wolnego miejsca i pomyślałem, że mógłbym sie do was przyłączyć...- Powiedział to tak szybko, że ledwo zrozumiałem co mu chodzi - Jasne, że tak. Już nie mogłem słuchać tej całej dziewczęcej paplaniny o byle czym- Kiedy to mówiłem, Alexa popatrzyła na mnie jakby chciała mnie zabić wzrokiem.Olałem to, przyzwyczaiłem sie do tego jakiś czas temu- Ja jestem Jungkook, to jest moja siostra Alexa a to jest Tri..Trianna- Kiedy głos mi sie załamał kiedy wymawiałem jej imię.Chyba znowu zrobiłem sie czerwony.-A ty jak masz na imie?- Alexa przerwała niezręczną cisze- Jestem Bobby- Powiedział to dość pewny głosem, zupełnie nie pasowało to jego postury.-Miło mi was poznać, z jakich miast jesteście? Bo ja jestem z Redditch, jest małe miasteczko koło Birmingham- Nie było w tym nic dziwnego, większość czarodziei zamieszkało bardzo blisko mugoli po tym całym incydencie z Voldemortem. Zaczęła sie nowa epoka, mało kto wie co tak naprawdę sie stało i nikt o to nie pyta.Większość osób która brała w tym udział już nie żyje, albo jest bardzo stara. Każdy chce o tym zapomnieć i zacząć wszystko od nowa i na nowo zbudować społeczność czarodziei.-Naprawdę jesteś z Redditch? Ja i Kookie jesteśmy z Birmingham. Byłam pewna, że w naszej okolicy mieszkają tylko starsi czarodzieje.-Alexa wyglądała na zadowoloną. Wiedziałem co sie teraz stanie, kiedy będziemy mieć wolne od szkoły, ona nie da mu spokoju. Już mu współczuje...-A ty Trianna? Skąd jesteś? Cyba nie wspominałaś o tym.- Nasze oczy zwrócone były na nią. Byłem ciekaw co odpowie.-Ja...Ja pochodzę z Aberdeen. Małe rybackie miasto w
północno-wschodniej części Szkocji.-Nie byłem pewny czy mówi prawdę, ale bardzo dziwnie zareagowała. Jakby nie wiedziała co odpowiedzieć.
///
Nie zauważyliśmy, kiedy byliśmy w połowie drogi. Rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym, nawet Trianna opowiadała coś o sobie. Miałem wrażenie, że mówiła jakby była z innej epoki. Używała dziwnych słów, innych niż dzieci w naszym wieku. W między czasie zrobiłem sie troche głodny.
-Mama zrobiła nam kanapki z serem, jak jesteś głody możesz je zjeść- Alexa podała mi swoją kanapkę- Nie chce, to jest ostatnia rzecz na którą mam teraz ochotę.[.] Wiem, kupie sobie fasolki wszystkich smaków.-Wyszedłem z naszego przedziału w poszukiwaniu kogoś kto je sprzedaje. Nie musiałem długo szukać. Wróciłem do przedziału i poczęstowałem wszystkich.-Jakie smaki macie?-zapytałem-Ja mam smak trawy...Nawet nie jest takie złe-Bobby uśmiechnął sie, wiedział, że mógł trafić gorzej.-Ja mam lukrecje...nawet dobre- powiedziała Trianna-Ja mam cytrynę, A ty co masz Kookie?- Zapytała Alexa z zaciekawieniem. Spróbowałem i zaraz po tym schowałem swoją twarz w dłoniach-Skunks? Gluty? Woda z Toalety?- Wszyscy zaczęli zadawać pytania, na memach jaki to był smak-Nie...To była Kanapka z serem-Chyba nie mam dzisiaj szczęścia...
CDN??
północno-wschodniej części Szkocji.-Nie byłem pewny czy mówi prawdę, ale bardzo dziwnie zareagowała. Jakby nie wiedziała co odpowiedzieć.
///
Nie zauważyliśmy, kiedy byliśmy w połowie drogi. Rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym, nawet Trianna opowiadała coś o sobie. Miałem wrażenie, że mówiła jakby była z innej epoki. Używała dziwnych słów, innych niż dzieci w naszym wieku. W między czasie zrobiłem sie troche głodny.
-Mama zrobiła nam kanapki z serem, jak jesteś głody możesz je zjeść- Alexa podała mi swoją kanapkę- Nie chce, to jest ostatnia rzecz na którą mam teraz ochotę.[.] Wiem, kupie sobie fasolki wszystkich smaków.-Wyszedłem z naszego przedziału w poszukiwaniu kogoś kto je sprzedaje. Nie musiałem długo szukać. Wróciłem do przedziału i poczęstowałem wszystkich.-Jakie smaki macie?-zapytałem-Ja mam smak trawy...Nawet nie jest takie złe-Bobby uśmiechnął sie, wiedział, że mógł trafić gorzej.-Ja mam lukrecje...nawet dobre- powiedziała Trianna-Ja mam cytrynę, A ty co masz Kookie?- Zapytała Alexa z zaciekawieniem. Spróbowałem i zaraz po tym schowałem swoją twarz w dłoniach-Skunks? Gluty? Woda z Toalety?- Wszyscy zaczęli zadawać pytania, na memach jaki to był smak-Nie...To była Kanapka z serem-Chyba nie mam dzisiaj szczęścia...
CDN??
Tuesday, 14 July 2015
The Shadow
-Czy to może być prawda? Czy on naprawdę nie żyje?Czy cienie mogą znowu powrócić? -Czekałam na wolności od czasu kiedy rzucił na na mnie klątwę, klątwę Cienia. Przez Lata Kuryłą się w mroku. A teraz mogę powrócić, może nawet zacząć normalne życie...
-Peron 3 i 3/4? Mamy jechać pociągiem? Super...- Mamy dwudziesty pierwszy wiek a największa Szkoła Magii nadal używa pociągów.
-Kookie, musisz zawsze tak marudzić? Może weźmiesz przykład z siostry i zaczniesz doceniać to, że cie przyjęli- Moja mama, podeszła do mnie i złapała mnie lekko za ramię. Nie pisałem się na wszystko, ja tylko chciałem być normalnym dzieckiem z 'normalnymi' problemami, 'normalnymi' przyjaciółmi i chodzić do 'normalnej' szkoły. - Mam na imię Jungkook. Nie nazywaj mnie Kookie, nie mam już pięciu lat- Uśmiechnęła sie- Jak sobie życzysz Jungkook. [.] Alexa, zbieraj sie! Chyba nie chcemy sie spóźnić, prawda?- Moja siostra była bardzo podekscytowana tym wszystkim, tym całym magicznym światem. Nigdy jej nie rozumiałem...
-Pamiętajcie, że mama was kocha!- Kocham moją mamę, ale czasami dziwnie sie zachowuje inaczej niż normalny rodzic- Ale siara...Czemu traktuje nas jak dzieci? - Pomachałem mamie i schowałem sie w głębi przedziału.- BO JESTEŚMY DZIEĆMI? - Alexa bardzo sie stresowała tym całym wyjazdem do szkoły i starała sie wyżyć na mnie.- Możesz nie krzyczeć?- Starałem sie dać jej do zrozumienia, że jest irytująca- Nie mów... - chciała coś powiedzieć, ale przerwał jej cichy głos -Przepraszam, czy macie jakieś wolne miejsca? - I w tym momencie świat sie zatrzymał. Do naszego przedziału weszła mała czarnowłosa dziewczyna o hipnotyzującym spojrzeniu- Taaak, będzie mi bardzo miło porozmawiam z kimś kto nie jest moim bratem ^^- Nieznajoma uśmiechnęła sie i usiadła koło mojej siostry, poczułem chłód i niepokój- Jak masz na imię? - Moja siostra wyglądała na szczęśliwą, bardzo bała sie tego, że nie znajdzie sobie koleżanek- Trianna- powiedziała bardzo cicho, prawie szeptem. wyglądała na bardzo przestraszoną. -Jestem Trianna- tym razem powiedziała głośniej i pewniej- Ja jestem Alexa a to mój brat Kookie - Podniosłem swój wzrok- Mam na imię Jungkook, nie Kookie - Trianna popatrzyła mi głęboko w oczy i uśmiechnęła sie niepewnie. To było dziwne uczycie, jakby zaglądała w głąb mojej duszy., jakby znała moje sekrety...
CDN...??
-Peron 3 i 3/4? Mamy jechać pociągiem? Super...- Mamy dwudziesty pierwszy wiek a największa Szkoła Magii nadal używa pociągów.
-Kookie, musisz zawsze tak marudzić? Może weźmiesz przykład z siostry i zaczniesz doceniać to, że cie przyjęli- Moja mama, podeszła do mnie i złapała mnie lekko za ramię. Nie pisałem się na wszystko, ja tylko chciałem być normalnym dzieckiem z 'normalnymi' problemami, 'normalnymi' przyjaciółmi i chodzić do 'normalnej' szkoły. - Mam na imię Jungkook. Nie nazywaj mnie Kookie, nie mam już pięciu lat- Uśmiechnęła sie- Jak sobie życzysz Jungkook. [.] Alexa, zbieraj sie! Chyba nie chcemy sie spóźnić, prawda?- Moja siostra była bardzo podekscytowana tym wszystkim, tym całym magicznym światem. Nigdy jej nie rozumiałem...
-Pamiętajcie, że mama was kocha!- Kocham moją mamę, ale czasami dziwnie sie zachowuje inaczej niż normalny rodzic- Ale siara...Czemu traktuje nas jak dzieci? - Pomachałem mamie i schowałem sie w głębi przedziału.- BO JESTEŚMY DZIEĆMI? - Alexa bardzo sie stresowała tym całym wyjazdem do szkoły i starała sie wyżyć na mnie.- Możesz nie krzyczeć?- Starałem sie dać jej do zrozumienia, że jest irytująca- Nie mów... - chciała coś powiedzieć, ale przerwał jej cichy głos -Przepraszam, czy macie jakieś wolne miejsca? - I w tym momencie świat sie zatrzymał. Do naszego przedziału weszła mała czarnowłosa dziewczyna o hipnotyzującym spojrzeniu- Taaak, będzie mi bardzo miło porozmawiam z kimś kto nie jest moim bratem ^^- Nieznajoma uśmiechnęła sie i usiadła koło mojej siostry, poczułem chłód i niepokój- Jak masz na imię? - Moja siostra wyglądała na szczęśliwą, bardzo bała sie tego, że nie znajdzie sobie koleżanek- Trianna- powiedziała bardzo cicho, prawie szeptem. wyglądała na bardzo przestraszoną. -Jestem Trianna- tym razem powiedziała głośniej i pewniej- Ja jestem Alexa a to mój brat Kookie - Podniosłem swój wzrok- Mam na imię Jungkook, nie Kookie - Trianna popatrzyła mi głęboko w oczy i uśmiechnęła sie niepewnie. To było dziwne uczycie, jakby zaglądała w głąb mojej duszy., jakby znała moje sekrety...
CDN...??
Subscribe to:
Comments (Atom)

