Wiedziałem, że coś było nie tak. Nie mogłem przerwać kontaktu wzrokowego, jakby coś trzymało mnie nieruchomo. -A ty co? Dziewczyny nigdy nie widziałeś?- Podniesiony głos mojej siostry wyrwała mnie z tego transu. -yymmm...Ja..yy... Ja tylko...-Było mi strasznie głupio, chciałem zapaść sie pod ziemię, albo uciec i nigdy nie wrócić.-Nic nie szkodzi. To jest chyba normalne, że czuje Kookie czuje sie nieswojo w obecności obcej osoby. W pełni go rozumiem.- Trianna uśmiechała sie, ale w jej głosie mogłem czuć ironie. Zrobiłem sie jeszcze bardziej czerwony. Oparłem głowę o okno i nie bardzo zwracałem uwagę na to o czym rozmawiają dziewczyny. Słyszałem tylko pojedyncze słowa typy: 'szkoła', 'magia'. Nie mogłem przestać myśleć o tym co sie stało. Wiedziałem, że Trianna nie jest normalnym czarodziejem. Było w niej coś co sprawiało, że w jej obecności czułem sie dziwnie, w złym znaczeniu tego słowa. Kiedy byłem już na granicy między snem a rzeczywistością, do naszego przedziału zapukał kolejny gość. Był to chudy chłopak, trochę niższy niż ja. -Hej, nie znam nikogo tutaj a widzę, że macie trochę wolnego miejsca i pomyślałem, że mógłbym sie do was przyłączyć...- Powiedział to tak szybko, że ledwo zrozumiałem co mu chodzi - Jasne, że tak. Już nie mogłem słuchać tej całej dziewczęcej paplaniny o byle czym- Kiedy to mówiłem, Alexa popatrzyła na mnie jakby chciała mnie zabić wzrokiem.Olałem to, przyzwyczaiłem sie do tego jakiś czas temu- Ja jestem Jungkook, to jest moja siostra Alexa a to jest Tri..Trianna- Kiedy głos mi sie załamał kiedy wymawiałem jej imię.Chyba znowu zrobiłem sie czerwony.-A ty jak masz na imie?- Alexa przerwała niezręczną cisze- Jestem Bobby- Powiedział to dość pewny głosem, zupełnie nie pasowało to jego postury.-Miło mi was poznać, z jakich miast jesteście? Bo ja jestem z Redditch, jest małe miasteczko koło Birmingham- Nie było w tym nic dziwnego, większość czarodziei zamieszkało bardzo blisko mugoli po tym całym incydencie z Voldemortem. Zaczęła sie nowa epoka, mało kto wie co tak naprawdę sie stało i nikt o to nie pyta.Większość osób która brała w tym udział już nie żyje, albo jest bardzo stara. Każdy chce o tym zapomnieć i zacząć wszystko od nowa i na nowo zbudować społeczność czarodziei.-Naprawdę jesteś z Redditch? Ja i Kookie jesteśmy z Birmingham. Byłam pewna, że w naszej okolicy mieszkają tylko starsi czarodzieje.-Alexa wyglądała na zadowoloną. Wiedziałem co sie teraz stanie, kiedy będziemy mieć wolne od szkoły, ona nie da mu spokoju. Już mu współczuje...-A ty Trianna? Skąd jesteś? Cyba nie wspominałaś o tym.- Nasze oczy zwrócone były na nią. Byłem ciekaw co odpowie.-Ja...Ja pochodzę z Aberdeen. Małe rybackie miasto w
północno-wschodniej części Szkocji.-Nie byłem pewny czy mówi prawdę, ale bardzo dziwnie zareagowała. Jakby nie wiedziała co odpowiedzieć.
///
Nie zauważyliśmy, kiedy byliśmy w połowie drogi. Rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym, nawet Trianna opowiadała coś o sobie. Miałem wrażenie, że mówiła jakby była z innej epoki. Używała dziwnych słów, innych niż dzieci w naszym wieku. W między czasie zrobiłem sie troche głodny.
-Mama zrobiła nam kanapki z serem, jak jesteś głody możesz je zjeść- Alexa podała mi swoją kanapkę- Nie chce, to jest ostatnia rzecz na którą mam teraz ochotę.[.] Wiem, kupie sobie fasolki wszystkich smaków.-Wyszedłem z naszego przedziału w poszukiwaniu kogoś kto je sprzedaje. Nie musiałem długo szukać. Wróciłem do przedziału i poczęstowałem wszystkich.-Jakie smaki macie?-zapytałem-Ja mam smak trawy...Nawet nie jest takie złe-Bobby uśmiechnął sie, wiedział, że mógł trafić gorzej.-Ja mam lukrecje...nawet dobre- powiedziała Trianna-Ja mam cytrynę, A ty co masz Kookie?- Zapytała Alexa z zaciekawieniem. Spróbowałem i zaraz po tym schowałem swoją twarz w dłoniach-Skunks? Gluty? Woda z Toalety?- Wszyscy zaczęli zadawać pytania, na memach jaki to był smak-Nie...To była Kanapka z serem-Chyba nie mam dzisiaj szczęścia...
CDN??

No comments:
Post a Comment